16.8.11

16.08.2011

Niedzielny poranek wglądał mnie więcej tak:


piękny słoneczny poranek, można było spokojnie wypocząć.
Wieczorem po poprawinach świat nagle stał się mało wyraźny, i wcale nie wiem dlaczego.....było "grubo".
Wiem natomiast że żona nie za bardzo była z tego powodu zadowolona;p


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz